Oficjalny sklep kanału Nie wiem, ale się dowiem!

Dlaczego Grzegorz Braun nie lubi ŻYDÓW?

To, co ostatnio mieliśmy okazję obserwować w sejmie, to niestety nie przypadek. Wiele osób nie jest świadomych kontekstu incydentu z gaśnicą w wykonaniu Grzegorza Brauna. I jakaś część opinii publicznej może tę sytuację uznać właśnie za przypadek, pusty emocjonalny zryw lub chęć zwrócenia na siebie uwagi. Media głównego nurtu opisują ów incydent patrząc wyłącznie na samo zdarzenie, jednak mało osób zastanawia się nad szerszym kontekstem, czyli dlaczego w ogóle ta słynna sytuacja z gaśnicą miała miejsce.

W dzisiejszym odcinku przeprowadzimy analizę światopoglądu Grzegorza Brauna, poświęcając szczególną uwagę jego niechęci wobec narodu żydowskiego. Dowiesz się, że incydent z Sejmu, to nie akt spontanicznego zdenerwowania i popadnięcia w furię, lecz manifestacja wieloletnich poglądów Grzegorza Brauna, które co jakiś czas dają o sobie znać. 

Chcę wyraźnie podkreślić, że kanał Nie wiem, ale się dowiem nie popiera ani nie reprezentuje poglądów Grzegorza Brauna, które będą opisane w tym odcinku. Celem materiału jest uświadomienie szerszej opinii publicznej tego, dlaczego w ogóle doszło do takiego zdarzenia, które obecnie jest intensywnie komentowane w Internecie.  

Tematyka antysemicka była poruszana przez Grzegorza Brauna wielokrotnie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest to jeden z podstawowych elementów jego tożsamości – zarówno tej politycznej jak i pewnie prywatnej. W końcu nie bez powodu określa siebie mianem JUDEO-REALISTY, co jego zdaniem ma być postawą przeciwstawną do judeo-idealizmu.

Ale od początku. Czym właściwie jest określenie “Judeo-idealistyczny”? Słowo to oznacza wyidealizowaną historię, podejście, czy też postawę wobec narodu żydowskiego. Grzegorz Braun niezwykle dosadnie pisze na swoim blogu, że z judeo-idealizmu powinno się leczyć. Oto cytat:

“Z tej właśnie naiwnej głupoty – wtórnego analfabetyzmu historycznego szczepionego kolejnym pokoleniom poprzez formację w duchu judeoidealistycznym – trzeba nam się jak najpilniej leczyć. Nie ma zaś lekarstwa innego, poza systematycznymi auto-korepetycjami z tego przedmiotu – co większości polskich inteligentów wypada zaczynać od zera, bo przecież kurs szkolny i wykład akademicki od elementarnych faktów uporczywie abstrahuje”.

Grzegorz Braun chce więc przekazać we wpisie na swoim blogu, że Judeo-idealizm jest powszechny, nawet wśród polskiej inteligencji. Wskazuje on także, że naukę na ten temat większość osób powinna zaczynać od zera. Widzimy zatem, że już na tak fundamentalnym poziomie, jak definiowanie podejścia do narodu żydowskiego, Grzegorz Braun stawia siebie w opozycji do (w cudzysłowie) “reszty”. Poseł określa siebie mianem JudeoRealisty. Przyjrzyjmy się więc bliżej drugiemu członowi tego słowa. Co oznacza słowo Realista? Jest to osoba, która próbuje patrzeć na rzeczywistość w sposób realistyczny. JudeoRealistą jest zatem ten, kto nie patrzy na historię, postawy i wartości narodu żydowskiego przez różowe okulary, a próbuje zobaczyć pozytywne i negatywne jego aspekty. W Internecie można znaleźć nawet pakiety książek Judeorealistycznych. Więc tak jak widzisz, temat istnieje, lecz jest niszowy. Podkreślamy jednak, że Grzegorz Braun sam siebie określa takim mianem. Próbuje w ten sposób nakreślić kontrast między swoją postawą, którą uważa za obiektywną, a postawą reszty. To, czy tak jest w rzeczywistości, to już inna kwestia.

Jednakże, przechodząc do meritum, w tytule odcinka pada pytanie: “Dlaczego Grzegorz Braun nie lubi Żydów?” Warto zgłębić te argumenty, aby zrozumieć korzenie jego sceptycyzmu i niechęci wobec narodu żydowskiego. Analiza owych poglądów jest kluczowa, aby zrozumieć, dlaczego Braun postąpił w taki sposób. 

Po pierwsze trzeba dokonać identyfikacji konkretnych zdarzeń, wypowiedzi czy kontekstów historycznych, które zdaniem Brauna, stanowią podstawę dla jego negatywnego stosunku do Żydów. Warto również podkreślić, że przyjrzenie się jego argumentom nie oznacza ich akceptacji, lecz może służyć lepszemu zrozumieniu motywacji Grzegorza Brauna, które prowadzą do chociażby takich działań, jak w tym wypadku użycia gaśnicy. Nie jest to usprawiedliwianie jego zachowania, lecz próba zrozumienia przyczyn.

Zerknijmy na wypowiedź, która pochodzi z 2013 roku. Na początku swojego wywodu poseł akcentuje, że istnieje realne zagrożenie dla tych, którzy podejmują tematykę, związaną z Żydami, sugerując, że nawet wypowiadanie się na ten temat może prowadzić do konsekwencji, przybierających różne formy. Począwszy od marginalizacji społecznej, poprzez trudności zawodowe, aż po bezpośrednie zagrożenie życia [4:45-5:46].

Grzegorz Braun sugeruje w swojej wypowiedzi przekonanie o istnieniu wyraźnej i historycznej wrogości ze strony elit żydowskich wobec polskiego projektu politycznego, zwłaszcza w kontekście ostatnich stuleci. Jego zdaniem, kluczowym elementem jest podkreślenie, że ta “wrogość” kierowana jest wobec idei istnienia niepodległego i suwerennego państwa polskiego. Analizując tę wypowiedź, warto zauważyć, że Braun posługuje się sformułowaniem “zdecydowana wrogość”, co sugeruje, że w jego przekonaniu nie chodzi jedynie o różnice zdań czy sporadyczne konflikty, lecz o systematyczne i celowe działania przeciwko polskim aspiracjom suwerennościowym [11:16-11:40].

Braun jest na przykład oburzony faktem, że w nauczaniu historii pominięto wojnę z elitami politycznymi z diaspory Żydowskiej [12:00-13:15]. Koncentruje swoją uwagę także na fakcie “oszukiwania Polaków zarówno w przeszłości, jak i teraźniejszości”. Twierdzi, że w podręcznikach brakowało wątków, dotyczących Wolnego Miasta Białystok, podczas gdy bez problemu można było znaleźć wątek Wolnego Miasta Gdańsk [13:18-13:40].

Poseł twierdzi również, że Polska stała się ofiarą Kampanii kłamstw oraz szantażu materialnego, dotyczącej roszczeń Żydowskich [13:40 – 14:26]. Braun uważa, że w czasach komuny poruszanie takich tematów było zakazane z uwagi na panującą cenzurę i mimo, że od ćwierćwiecza żyjemy w wolnym świecie, to jednak ludzie nadal nie poruszają kwestii, związanych z żydowskimi roszczeniami. 

Grzegorz Braun tworzy także teorię wokół tego, dlaczego używa słowa “Żydzi”, co ma służyć temu, aby pokazać, że nie o każdym z nich wypowiada się pejoratywnie. Uważa, że mówienie o Żydach powinno być odbierane w sposób neutralny i nie ma na celu nikogo urazić, lecz po jego wypowiedziach można odczuć, że generuje to jednak emocje u widzów, często negatywne i nie wygląda to jak neutralne podejście [14:50-15:50]. Jego przekonanie opiera się na argumencie, że naród żydowski zajął wrogie stanowisko w kwestii polskiej suwerenności. Braun twierdzi, że pewne działania czy wydarzenia, zarówno historyczne, jak i współczesne, wskazują na istnienie antagonizmów czy sprzeczności między interesami Polski, a postrzeganymi działaniami, czy postawą społeczności żydowskiej [15:50-16:36]. Braun uważa, że nas, Polaków, Żydzi nisko cenią, pogardzają a czasami szczerze nienawidzą [16:38 – 17:06]. Jako dowód domniemanego zagrożenia ze strony narodu żydowskiego, używa cytatu Rabina Owadia Josef ”goje żyją po to, by służyć Żydom” [17:19 – 18:11].

Goj to określenie pojawiające się wielokrotnie w Torze, tłumaczone najczęściej jako „narody” czyli zwykle nie-Żydzi, ludzie spoza narodu Izraela. Zwraca także uwagę, że Rabin Owadia Josef to nie byle kto, tylko szanowany polityk, co ma jego zdaniem jeszcze bardziej podkreślić zagrożenie dla naszego kraju.

Grzegorz Braun ponadto twierdzi, że kształtowanie historii w Polsce było w dużej mierze wynikiem pracy polskich historyków, często identyfikujących się z ruchem poczciwców i pozytywistów. Wskazuje na obecność judaidealistycznej perspektywy w ówczesnej historiografii, która charakteryzowała się tendencją do idealizacji i pozytywnego przedstawiania Żydów. To podejście odzwierciedlało ducha tolerancji i poszukiwania wspólnego zrozumienia między narodami. W ramach tej historiografii, Żydzi często – zdaniem Brauna, mieli być ukazywani w korzystnym świetle, a ich wkład w rozwój kultury, nauki czy gospodarki był wielokrotnie podkreślany. Braun twierdzi, że taka narracja, choć wynikała z chęci budowania wspólnego zrozumienia, mogła wprowadzać pewne uproszczenia i zaniedbywać bardziej złożone aspekty relacji między społecznościami [1:01:50- 1:02:45].

W przekonaniu Brauna, podejmowanie tego tematu przez historyków jest obarczone ryzykiem, ponieważ często prowadzi do stawiania zarzutów antysemityzmu lub przypisywania ludziom uprzedzeń, co może skutkować ich zaszufladkowaniem, jako jednostek pełnych nienawiści. Oznacza to, że wszelkie próby krytycznego podejścia do kwestii, związanych z narodem żydowskim, są często interpretowane jako przejaw nietolerancji, co może negatywnie wpływać na reputację badaczy i historyków. W efekcie dotykanie tych tematów staje się dla nich rodzajem tabu, zamykając przestrzeń na otwartą debatę i krytyczną analizę, co wprowadza ograniczenia w badaniu pewnych aspektów historii, czy relacji między społecznościami [1:02:45-1:04:03].

Grzegorz Braun jest oburzony, że inni używają terminu Cywilizacja Judeo-Chrześcijańska i uważa, że czegoś takiego nie ma [1:08:50-1:09:13]. I jest to jego kluczowy zarzut, obrazujący, że jest to religia plemienna, która dzieli ludzi na naszych i nie naszych – co zdaniem Brauna ma sygnalizować oczywiste zagrożenie i niepokój w brataniu się z narodem żydowskim [ 1:09:15-1:09:43].

Tę debatę w całości możesz posłuchać na YouTubie. Jej tytuł to: “Izrael Żydzi Polska – dyskusja w Klubie Ronina“, podczas której Grzegorz Braun konfrontował się z rozmówcami, mającymi inne poglądy.



Źródło: youtube.com


Tak jak mogłeś zobaczyć na przykładzie tej analizy, niechęć Grzegorza Brauna do narodu żydowskiego to nie jest wizerunkowe granie pod swoich wyborców, lecz przede wszystkim efekt jego poglądów i przekonań. Braun naprawdę w to wierzy i mówi o tym od wielu lat, jeszcze zanim był posłem. Incydent z gaśnicą nie jest jednorazowym wybrykiem, lecz manifestacją i efektem prowadzonej od wielu lat narracji. Analizując motywacje Grzegorza Brauna, możemy wywnioskować, że w jego perspektywie to on jest postacią, działającą w obronie Polski, jednocześnie odczuwającą niepokój i widzącą domniemane zagrożenie, płynące ze strony narodu żydowskiego. 

Analogicznie do tego, jak stacja TVP kreowała narrację o rzekomym zagrożeniu, związanym z Donaldem Tuskiem, przedstawiając go jako niemieckiego agenta, tak i Braun koncentruje się na szerokim spektrum zagrożeń, związanych z narodem żydowskim – a swoje poglądy i swoją postawę przedstawia jako receptę, kreując się na jedynego obrońcę interesów Państwa. To podejście stanowi fundament jego światopoglądu i wizerunku politycznego. Punkt widzenia Brauna uwydatnia istnienie głęboko zakorzenionych przekonań oraz obaw, które kształtują jego interpretację wydarzeń historycznych i współczesnej rzeczywistości.

W jaki sposób podejście Brauna do Żydów komponuje się z resztą jego światopoglądu?

Patrząc na karierę Grzegorza Brauna, ma on tendencję do tworzenia teorii spiskowych – często próbuje budowac na nich kapitał polityczny. Tak było w przypadku Smoleńska, szczepionek lub LGBT. 

Po pierwsze, Braun wyznaje teorię zamachu smoleńskiego. Nie tylko sądzi, że nie było mowy o żadnym wypadku, poszerza swoją teorię także o fakt, że samolot ten wcale nie dotarł do Smoleńska, zaś w miejscu wypadku rozbił się zupełnie inny samolot. Sami polscy przedstawiciele – zdaniem Brauna, zostali zabici, jednak okoliczności ich śmierci nie są do końca znane. To pierwsza teoria naszego polityka [0:00 – 0:28].

Braun demonizuje także pomysł powstania Centralnego Portu Komunikacyjnego twierdząc, że ten obiekt miał być, tu cytat “bunkrem dla żydowskiej bezpieki w celu ulokowania istotnych aktywów militarnych i politycznych” [2:43 – 3:08].

A jakie stanowisko obiera Grzegorz Braun w sprawie szczepionek? Tutaj chyba też nie będzie zaskoczeniem, że całkowicie neguje ich stosowanie. Sprzeciwia się przymusowemu korzystaniu ze szczepionek, propagując tym samym nieodpowiedzialne podejście, mające zniechęcić do szczepień. Polityk udostępniał także na swoich social mediach treści mające pokazać związek szczepień z autyzmem.

Źródło: facebook.com

Co istotne, Grzegorz Braun w 2020 roku zatrudnił Justynę Sochę, liderkę Stowarzyszenia STOP NOP i przeciwniczkę obowiązkowych szczepień, która została jego asystentką. Justyna Socha na Twitterze udostępniała posty, które sugerowały, że szczepionki mogą wywoływać homoseksualizm. A jak na homoseksualizm zapatruje się sam Braun? W jednym z wywiadów powiedział następujące słowa:

“Niekonwencjonalne zachowania w sferze seksualnej prowadzą do przedwczesnej śmierci, a z całą pewnością – podwyższają ryzyko zachorowań na wszystko. Tak mówią statystyki. Młodym ludziom – jeśli już – należy właśnie mówić, że (zachowania homoseksualne) są bardzo ryzykowne, także pod względem biologicznym”. W rozmowie polityk wspomniał także, że oczekiwałby penalizacji homoseksualizmu”.

Jak więc widzisz, Grzegorz Braun porusza dużo kontrowersyjnych kwestii, w tym tych związanych ze Smoleńskiem, szczepionkami, czy LGBT, a jego poglądy często są po prostu nieodpowiedzialne społecznie. Wypowiada się na tematy, które od lat polaryzują społeczeństwo. A jeśli ktoś natrafi na jego wypowiedzi i nie jest dostatecznie wyedukowany w danej dziedzinie, może łatwo uwierzyć w tezy, propagowane przez Brauna. Polityk używa w swoich wypowiedziach mocno retorycznego języka oraz poprawnej i kwiecistej polszczyzny, co może uśpić czujność jego potencjalnych słuchaczy. Kreuje się w ten sposób na oczytanego i wyedukowanego erudytę, a jeśli ktoś nie sprawdzi głoszonych przez niego informacji, to łatwo może ulec wrażeniu, że, mówiąc kolokwialnie, “gość wie o czym mówi”.

Chciałbym tutaj zwrócić uwagę na jeden mechanizm, który przez czyn kontrowersyjny rozpowszechnia pewną tematykę. Możemy obecnie zauważyć popularyzację niszowego tematu, który potencjalnie zainteresuje wiele osób, z uwagi na ostatni występek Brauna w sejmie.

To prowadzi nas do następującego wniosku, a może nawet taktyki, którą stosują kontrowersyjni politycy. Brzmi ona następująco: “wywołaj dużą kontrowersję, o której będą mówić wszyscy, a dzięki temu pewien temat lub osoba zostanie spopularyzowana na niespotykaną dotąd skalę”.  Wiele osób prawdopodobnie zainteresuje się, dlaczego właściwie Braun nie lubi Żydów, zaczną oni więc np. kupować książki lub zgłębiać temat przy pomocy Internetu. 

Oprócz tego, robienie dymów (dosłownie i w przenośni), aktywuje społeczność, co widać po zbiórkach dla Grzegorza Brauna, gdzie wpłacono setki tysięcy złotych. I nawet pomimo zablokowania tych zbiórek to wynik, który pokazuje, że dla odbiorców i wyznawców Brauna, to on jest ofiarą, a nie agresorem. Widać tu następujący mechanizm – w sytuacjach kryzysowych stado zbiera się wokół wodza. 

Źródło: zrzutka.pl

Jeśli Grzegorz Braun chciał spopularyzować temat, to zrobił patoreklamę na cały kraj, która oczywiście była pożywką dla memów i przeróbek. Antysemityzm (oraz sama postać Brauna) to tematy, które nigdy nie były tak szeroko udostępniane w polskim Internecie. Oczywiście media w takich przypadkach skupiają się na podgrzewaniu wydarzenia, omijając trochę przyczyny i sedno zjawiska. Duża część widowni może uważać Brauna za uprzedzonego głupka, który nagle się odkleił, lecz tak naprawdę jego poglądy znane są od lat.  

Warto zadać pytanie, dlaczego przez lata, kiedy Braun mówił otwartym tekstem o swoich poglądach, nie wzbudzało to aż tak wielkich podejrzeń wyborców i trzeba było dopiero incydentu z gaśnicą, aby spora część społeczeństwa się przebudziła? Oczywiście byli ludzie, którzy od dawna krytykują Brauna, wyciągając jego kontrowersyjne poglądy na światło dzienne, jednak dopiero teraz większość społeczeństwa będzie skłonna w to uwierzyć. 

Jeśli polityk posiada określony światopogląd i konsekwentnie od lat o nim mówi, a kilkadziesiąt tysięcy wyborców na niego głosuje, to nikt nie powinien być zdziwiony. To ludzie dali mu mandat na reprezentowanie kraju i bilet do wchodzenia do sejmu. To nie jest żadna niespodzianka, że Grzegorz Braun, jak sam siebie nazywa, jest Judeo Realistą. To Polacy wybierają ludzi, którzy ich reprezentują. I z tą refleksją Was zostawiam.  


A jeśli lubisz spędzać czas z moim głosem, zapraszam na niewiem.pl. Znajdziesz tam kilkugodzinne audiobooki, które umilą czas w długie, zimowe wieczory. Do usłyszenia w kolejnym odcinku. 

Źródła:

1.Goj – definicja (online), dostęp: https://pl.wikipedia.org/wiki/Goj, [data dostępu: 13.12.2023].

2. Grzegorz Braun nie jest najostrzejszym ołówkiem w piórniku (online), dostęp: https://www.youtube.com/watch?v=AXo4XxbaEms, [data dostępu: 13.12.2023].

3. Izrael Żydzi Polska – dyskusja w Klubie Ronina (online), dostęp: https://youtu.be/8xduB5Dm0i4?si=PweAXNuBe3uAC1HW, [data dostępu: 13.12.2023].

4. Jaworski P., Braun chce karać za homoseksualizm (online), dostęp: https://sejmlog.pl/braun-chce-karac-za-homoseksualizm/, [data dostępu: 13.12.2023].

5. Pakiet Judeorealisty – sklep sanctus (online), dostęp: https://sanctus.com.pl/470-pakiet-judeorealisty.html, [data dostępu: 13.12.2023].

6. Postulat judeorealizmu – post z bloga Grzegorza Brauna (online), dostęp: https://www.grzegorzbraun.pl/2017/06/18/postulat-judeorealizmu/, [data dostępu: 13.12.2023].

Mam 25 lat i jestem nieudacznikiem

Na co dzień pewnie zauważasz rzeczy, których trudno szukać w Internecie. Widzisz tam szczęśliwych, bogatych i ponadprzeciętnie uzdolnionych ludzi. Odczuwasz pewną presję, której nie potrafisz wytłumaczyć. Dlatego w dzisiejszym odcinku wytłumaczę Ci, że padłeś ofiarą masowej iluzji. Ten materiał ma za zadanie uwolnić Cię z kajdan opresji i odzyskać samego siebie.

Czytaj więcej »

Kogo promuje Wardęga i Boxdel?

W przestrzeni internetowej co jakiś czas pojawiają się nowe osoby, które wchodzą do mainstreamu i zyskują rozpoznawalność wśród najpopularniejszych influencerów. Taki debiut zaliczył ostatnio Psychotrop, a to wszystko dzięki zaproszeniu do “Aferek”, z Boxdelem i Wardęgą na czele. Psychotrop w Internecie chce demaskować złych ludzi, ale pytanie brzmi: czy to na pewno odpowiednia osoba do rozliczania innych?

Czytaj więcej »

TVN grozi, dlatego dodaję odcinek jeszcze raz

Monetyzowanie dzieci, które zwierzają się z dziecięcych traum przed milionami oglądających. Ignorowanie ich bezpieczeństwa oraz podstawowych potrzeb. Brzmi jak najgorsza trauma, a to tylko kolejny z toksycznych formatów TVN-u. Jak bardzo toksycznych? O tym przeczytasz w najnowszym tekście.

Czytaj więcej »

Pokolenie TikToka

Istnieje pokolenie, które nie zna świata, w którym nie było smartfonów i tabletów. Z ich perspektywy ekran był przy nich “od zawsze”. Czy technologia może mieć jednak zgubny wpływ na najmłodszych? O tym w dzisiejszym materiale.

Czytaj więcej »

Dlaczego ludzie nienawidzą WOŚP?

Jest rok 2010. Masz 10 lat i idziesz na niedzielną mszę z rodzicami. Dużo śniegu, humor gituwa, bo można naparzać śnieżkami w ludzi – ogólnie utopia. Ale gdyby tego było mało, to ta niedziela nie jest zwykłą niedzielą. Ta niedziela to finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Ale żyjemy w Polsce i tutaj… z każdej inicjatywy społecznej, prowadzonej na dużą skalę, prędzej czy później, zrodzi się spór polityczny. Jak to się stało, że tak wiele osób nienawidzi WOŚP-u? O tym w dzisiejszym odcinku.

Czytaj więcej »