Oficjalny sklep kanału Nie wiem, ale się dowiem!

Jak młodym ludziom XXI wiek ukradł przyjaciół?

W obecnych warunkach samotność nie jest już wyłącznie prywatnym problemem dotkniętych nią osób. Staje się problemem społecznym o znacznie szerszym wymiarze. Narastanie syndromu samotności przekłada się bowiem negatywnie nie tylko na jakość życia ludzi, ale także na efektywność gospodarki, funkcjonowanie sektora ochrony zdrowia, a nawet na funkcjonowanie demokracji. W dodatku zdecydowanie lista obszarów dotkniętych przez niszczącą siłę samotności nie jest zamknięta, a skutkuje rozmaitymi, dramatycznymi niekiedy następstwami dla ludzi i ich perspektyw życiowych.

Takie słowa wybrzmiewają we wstępie raportu Instytutu Pokolenia:Poczucie samotności wśród dorosłych Polaków.”, który został opracowany w 2022 roku. Według profesor Elżbiety Mączyńskiej, samotność to już nie tylko indywidualny problem jednostek, lecz poważny problem społeczny. I jest to pewien paradoks, ponieważ żyjemy w czasach największej w historii globalizacji, a dostęp do drugiego człowieka mamy, głównie za sprawą technologii, niemal nieustanny. Jednocześnie jednak borykamy się z epidemią samotności. 

Według wspomnianego raportu “53% Polaków doświadcza poczucia samotności, niemal 2/5 (39%) deklaruje, że często lub czasami czuje się opuszczona, a ponad 1/3 Polaków nie ma nikogo, do kogo mogłaby się zwrócić (35%). Poczucie samotności/osamotnienia dotyka niemal co drugiej młodej osoby (46%), w szczególności młodych mężczyzn – aż 55% mężczyzn do 24 roku życia doświadcza silnego poczucia samotności.

Ze względu na to, jak poważnym problemem jest obecnie samotność, postanowiliśmy przygotować przewodnik dla wszystkich, którzy się z nią borykają. Dzisiejszy odcinek będzie oparty o treść nowego ebooka – “Nie jesteś sam. Przewodnik po przezwyciężaniu samotności, którego znajdziesz na niewiem.pl.     

Dlaczego XXI wiek stał się synonimem samotności?

Jesteśmy świadkami wzrostu społeczeństwa, przekraczania granic i osiągania sukcesów, ale paradoksalnie coraz bardziej odczuwamy samotność. Pragniemy uwagi innych za wszelką cenę, dotyku i bliskości, ale równocześnie odcinamy się od otaczającego nas świata, niszczymy więzi rodzinne i staramy się uciec od samych siebie. To staje się naszą nową rzeczywistością, codziennym życiem. Samotność jest coraz większym problemem w dzisiejszym społeczeństwie, przenikającym do naszego wnętrza jak plaga. Jest uważana też za jedno z najpoważniejszych wyzwań XXI wieku. I właśnie w tym kontekście pandemia COVID-19 jeszcze bardziej utrwaliła nasze doświadczenie osamotnienia, pozostając w społecznej pamięci jako zbiorowa trauma, ciążąca na ludziach. To niepewność jutra, zmartwienie o przyszłość oraz społeczne odosobnienie w formie izolacji rozpoczęły nowy rozdział na kartach świata…

Wraz z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, do obowiązujących zaleceń włączono noszenie maseczek w miejscach publicznych, szczególne dbanie o higienę i zachowanie dystansu społecznego. W rezultacie miejsca, w których spotykaliśmy się z innymi ludźmi zostały zamknięte. Kluby, teatry, siłownie, muzea, biblioteki, bary czy restauracje były czymś, co nam odebrano i nie byliśmy w stanie nic z tym zrobić…

Celem tych działań miało być ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa, ale nikt nie przewidział, że spowodują one ogromne szkody, które w konsekwencji doprowadziły do zwiększonej fali samotności. Pandemia COVID-19 stworzyła atmosferę odizolowania i pozbawiła nas bliskiego kontaktu społecznego. Wielu ludzi doświadczyło utraty ważnych relacji, a nasze codzienne życie uległo radykalnej zmianie…

W czasie pandemii przeprowadzono wiele badań za pomocą ankiet internetowych, które dostarczyły nam istotnych danych na temat wzrostu poczucia samotności w społeczeństwie. Izolacja oraz związane z nią ograniczenia społeczne miały istotny wpływ na nasze emocje oraz relacje. Wyniki tych badań wykazały znaczący wzrost samotności wśród badanej populacji. Na przykład, dane z ankiet przeprowadzonych w marcu i kwietniu 2020 roku w Wielkiej Brytanii pokazały, że częstotliwość występowania samotności wśród dorosłych, zamieszkujących Wielką Brytanię, zwiększyła się o 27%.

Możemy to porównać także z danymi zebranymi w USA podczas kwietnia, maja i czerwca za pomocą platformy Amazon Mechanical Turk, według której samotność znacznie wzrosła także i wśród dorosłych Amerykanów. Prawie 50% osób przebadanych w czerwcu przekroczyło wartość graniczną dla wysokiej skali samotności, nawet gdy ograniczenia stawały się coraz bardziej łagodne. Warto podkreślić, że jeszcze przed wybuchem pandemii COVID-19 wskaźnik samotności wśród dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych szacowano wyłącznie na około 20%.

Raport Instytutu Pokolenia podsuwa nam jednak jeszcze jedną, niezwykle istotną informację. Cała fala samotności odbywa się w dosyć nietypowych warunkach – autorzy raportu określili te warunki jako przesilenie cywilizacyjne. 

Przesilenie cywilizacyjne to swego rodzaju trzęsienie ziemi, burzące stare struktury i wzorce. Wypracowanie nowych jest trudnym, złożonym procesem wymagającym pokonania barier wynikających ze zderzania się oraz nakładania starych i nowych wzorców cywilizacyjnych. Przesilenie cywilizacyjne to swego rodzaju kapitalny remont, połączony z burzeniem „ścian nośnych” dotychczasowego systemu. Zmienia się niemal wszystko. Dotyczy to kwestii instytucjonalnych, reguł globalizacji, funkcjonowania i roli państwa, modeli edukacji, biznesu i pracy, a także modeli funkcjonowania gospodarstw domowych i życia ludzi.  

To właśnie w takich warunkach gruntownej przemiany społecznej przyszło nam funkcjonować i musimy umieć sobie z tym poradzić. Noreena Hertz, brytyjska ekonomistka w swojej książce “Stulecie samotnych. Jak odzyskać utracone więzi” opisuje nawet ekonomiczne i społeczne konsekwencje, wynikające z narastającej fali samotności. Wskazuje tym samym na istotny aspekt – samotność to już nie jest problem pojedynczych jednostek, lecz problem globalny, dlatego z pełną odpowiedzialnością można go określać mianem plagi. 

Mroczna strona postępu

Nie ulega wątpliwości, że rozwój nowoczesnych technologii na wielu płaszczyznach ma zbawienny wpływ na ludzkość. Są jednak negatywne skutki tego postępu. Winna jest nie tyle sama technologia, co raczej nieumiejętne jej wykorzystywanie przez człowieka, dla którego media społecznościowe często stają się marnym substytutem prawdziwych społeczności. 

Być może nie dostrzegasz tego we własnym życiu, jednak spójrz, jak wygląda spędzanie czasu przez Ciebie i Twoich bliskich w domu rodzinnym? Odpowiedz sobie na podstawowe pytania:

  • czy jecie wspólnie posiłki rzadziej czy częściej, niż dawniej?
  • czy spędzacie czas w jednym pokoju wieczorami, czy każdy osobno?
  • czy w ogóle rozmawiacie na głębsze tematy, a nie tylko powierzchowne, związane z organizacją dnia codziennego? 

Odpowiedzi na te pytania w ujęciu statystycznym dostarcza wspomniany wcześniej raport: 

Charakterystyczne dla współczesnego świata głębokie zatomizowanie sprawia, że brakuje wielu zwykłych ludzkich powiązań, które w przeszłości były codziennością. Zostały zmarginalizowane przez komunikację cyfrową. Smartfony i media społecznościowe doprowadziły do nowych form izolacji i samotności ludzi. Tego typu narzędzia nieustannie odwracają uwagę od angażowania się w komunikacje face to face, od bezpośredniego obcowania z osobami z ich środowiska, nawet z osobami najbliższymi.

W rezultacie obraz rodziny, grającej w Monopoly w niedzielne popołudnie jest już coraz rzadszy, a zastępuje go obraz rodziny, w której każdy spędza czas osobno – w swoim pokoju, przed swoim ekranem, oglądając treści ze swojego kręgu zainteresowań.

I oczywiście to nie tak, że należy demonizować spędzanie czasu w odosobnieniu – ono również jest potrzebne. Natomiast dla zdrowia psychicznego człowieka niezwykle istotne jest znalezienie balansu pomiędzy izolacją, a współdziałaniem. Powszechny dostęp do technologii (w połączeniu z brakiem umiejętności korzystania z niej w zdroworozsądkowy sposób) zdaje się ten balans zaburzać. 

Ktoś mógłby zapytać, co to w zasadzie za problem, że ludzie spędzają czas osobno, a nie razem? W końcu każdy robi to, na co ma ochotę. Tutaj jednak dochodzimy do sedna sprawy, bowiem konsekwencje samotności objawiają się na naprawdę wielu płaszczyznach

Już była mowa o tym, że plaga samotności odbija się nawet na ekonomii, o czym pisała Noreena Hertz. Negatywne skutki są jednak znacznie poważniejsze na poziomie jednostek. Samotność dosłownie niszczy życie. Ponownie odwołajmy się do raportu Instytutu Pokolenia:

Samotność bowiem wywołuje kumulujące się reakcje stresowe, przez co osłabia układ odpornościowy i zwiększa ryzyko chorób m.in. serca (o 29%), udaru (o 32%) i demencji (o 64%). Oznacza to o około 30% większe prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci, w tym samobójczej. Z badań wynika, że niechciana samotność jest gorsza dla zdrowia niż brak ćwiczeń fizycznych, a także dwukrotnie bardziej szkodliwa niż otyłość. A przy tym analogia między samotnością a głodem jest wręcz dosłowna, a nie tylko symboliczna. Naukowcy odkryli bowiem, że samotność w rzeczywistości wyzwala te same ścieżki neuronowe, co głód. Oznacza to, że potrzeba kontaktów międzyludzkich i bliskości może być tak samo fundamentalna, jak potrzeba jedzenia. Wbrew temu obecny styl życia staje się coraz bardziej zatomizowany. Ludzie natomiast nie są stworzeni do izolacji.

Jednak najgorszy wydaje się być fakt, że samotność to zazwyczaj efekt wieloletnich, nieświadomych zaniedbań, którym niestety sprzyjają przemiany zachodzące we współczesnym świecie. Jeśli natomiast chodzi o próby pokonywania samotności, to ludzie są skłonni do naprawdę desperackich zachowań, które wynikają po prostu z bezradności. Świadczy o tym chociażby ciekawostka z Japonii:

[…] w Japonii seniorzy są tak udręczeni samotnością, że żeby uniknąć całkowitej izolacji, wybierają… więzienie, bo tam mogą przebywać z innymi uwięzionymi. Celowo popełniają więc przestępstwa na tyle poważne, by trafić do więzienia. Samotni mieszkańcy Japonii, zwłaszcza seniorzy, których gospodarstwa domowe często są wyposażone w rozmaite roboty przypominające ludzi, z czasem zaczynają je traktować jak bliskie osoby, co przejawia się m.in. tym, że dziergają dla nich czapeczki, a nawet są skłonni do zapisywania im w spadku całego swojego majątku.”  

Jak zatem widzisz, ludzi podejmują się naprawdę różnorakich działań, aby tylko wydostać się z sideł samotności. Prowadzą swoją własną walkę o przetrwanie każdego dnia, a ich przeciwnikiem w tej walce jest często brak wsparcia, brak zrozumienia i brak… odpowiedniego przygotowania. 

„Zbrojenie się zapowiada wojnę, a wojna jest kwestią wielkiej wagi. Ktoś, kto się w nią wplątał bez uprzedniego przygotowania, może być poczytywany za głupca’’. Co prawda cytat ten, pochodzący ze “Sztuki wojny” dotyczy prowadzenia owej wojny, jednak nie zapominajmy, że walka każdego z nas o przezwyciężanie pewnych trudności, w tym pokonanie samotności, jest też pewnego rodzaju osobistą indywidualną wojną. Nie ma tu rozlewu krwi, jednak nie zmienia to faktu, że gra toczy się o wysoką stawkę. Stawkę, którą możemy określić mianem jakości własnego życia.

Dlatego zanim przystąpisz do głównej fazy “wojny”, warto jest poczynić odpowiednie przygotowania. Warto dobrze poznać swojego przeciwnika. Warto go zrozumieć. Warto dowiedzieć się, jakich broni przeciwko Tobie używa. I wreszcie warto na tę swoją prywatną wojnę pójść z pomocą przewodnika po pokonywaniu samotności. Znajdziesz go na niewiem.pl.

Źródła:

1.Groarke J.M., Berry E., Graham-Wisener L., Loneliness in the UK during the COVID-19 pandemic: Cross-sectional results from the COVID-19 Psychological Wellbeing Study, “PLoS One” 2020, nr 15; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7513993/

2. New analysis reveals people are more chronically lonely now than before Covid-19 (online), dostęp: https://www.campaigntoendloneliness.org/press-release/new-analysis-reveals-people-are-more-chronically-lonely-now-than-before-covid-19/, [data dostępu: 05.12.2023].

3. Raport: Poczucie samotności wśród dorosłych Polaków 2022 (online), dostęp: https://instytutpokolenia.pl/raportosamotnosci/, [data dostępu: 05.12.2023].

4. Rees E., Large R., Coronavirus and loneliness, Great Britain: 3 April to 3 May 2020 (online), dostęp: https://www.ons.gov.uk/peoplepopulationandcommunity/wellbeing/bulletins/coronavirusandlonelinessgreatbritain/3aprilto3may2020, [data dostępu: 05.12.2023].

5. Tzu S., Sztuka wojny, Gliwice 2012.

Milionerzy mają z Ciebie bekę

Decyzja Unii o zakazie aut spalinowych. Strefy czystego transportu. Papierowe słomki i te irytujące zakrętki od butelek… a elity zlatują się prywatnymi samolotami na eko – eventy, żeby rozmawiać o ratowaniu planety. W tym odcinku poruszymy temat przenoszenia ‘ekologicznej’ odpowiedzialności na słabszych. Zastanowimy się także, jaki wpływ na obecną sytuację mają pojedyncze jednostki.

Czytaj więcej »

Kompleks FAJNOPOLAKA – narodowa trauma

Fajnopolacy. Stereotyp wielkomiejskiej klasy średniej, która zamiast schabowego z ziemniaczkami wybiera sushi i ramen. Oczywiście jest to zestaw cech stereotypowych, których nie można przypisać każdemu… a jednocześnie każdy z nas zna kogoś, kto takie cechy przejawia. Ale to na pewno nie jesteś Ty, prawda?

Czytaj więcej »

Teorie spiskowe influencerów

Czym są smugi chemiczne, widoczne na niebie i czy faktycznie mogą być zabójcze, jak przekonują niektórzy? I co najważniejsze – dlaczego ludzie wierzą w takie rzeczy? O tym w dzisiejszym odcinku.

Czytaj więcej »

Skąd się biorą Samczo-Alfa-Sigma kanały na Youtube?

Dobrze zbudowani mężczyźni, sylwetki pięknych kobiet i emanacja siły oraz seksualności. Czy może brzmieć to jak opis kontentu na YouTubie? Dzięki temu odcinkowi przekonasz się, że tak. W tym materiale przeanalizujemy, dlaczego tego rodzaju treści są produkowane oraz czemu właściwie zdobywają aż taką popularność.

Czytaj więcej »

Osobliwy przypadek Marianny Schreiber

Całkiem *osobliwy* przypadek… no właśnie, kogo? Celebrytki? Polityczki? A może osoby, która jest po prostu…  uzależniona od atencji? Często słyszy się, że influencerzy, celebryci czy muzycy są zakładnikami swoich agencji i menedżerów. Ale… czy celebryta może być zakładnikiem własnych zaburzeń i wiecznie niezaspokojonego pragnienia uwagi?

Czytaj więcej »