Oficjalny sklep kanału Nie wiem, ale się dowiem!

Jak nie zmarnować młodości?

To nie będzie następny generyczny odcinek, dotyczący młodości, lecz pełnoprawny poradnik, mający Ci pomóc ustrukturyzować Twoją młodość. Niezależnie czy masz 15, 17, czy 20 parę lat, ten film jest dla Ciebie.

Wiele osób myśli, że życie jest krótkie, lecz kiedy się nad tym zastanowisz, to uświadomisz sobie, że na tym łez padole większość osób będzie żyła kilkadziesiąt lat. Dlatego też opłaca się dobrze zacząć swoje życie, aby w późniejszych etapach było po prostu łatwiejsze.


Przed Wami Mateusz i Magda. Mateusz ma odpowiednią wiedzę, jak przejść przez kłopoty, a Magda, to osoba, która nie zna tego odcinka i idzie na ślepo. W skrócie – Magda musi podnosić kłopoty życiowe jak Pudzianowski kule. Za to Mateusz omija kłopoty jak Robert Kubica. Bo właśnie to kluczowa myśl. Musisz uświadomić sobie, że złe rzeczy i tak Cię spotkają, bo np. ludzie będą chcieli Cię oszukać, ale też spotkasz tych dobrych ludzi, którzy będą chcieli Ci pomóc. Dlatego opłaca się być Robertem Kubicą, znającym Mapę, i nie być Pudzianowskim, który męczy się podnosząc kulę.


Opłaca się więc zdobywać odpowiednie narzędzia (jak np. oglądanie tego odcinka), żeby było Ci łatwiej.

Naszym narzędziem jest np. kanał, tworzenie treści i budowanie społeczności. A co może być Twoim narzędziem? Za niecałą minutę wrócimy do tematu odcinka, w którym poznasz obiecaną strategię, ale najpierw poświęć chwilę dla Cambly. Języki też mogą być idealnym narzędziem w Twoich rękach 😉

Dzięki Cambly będziesz mógł przeprowadzić luźne rozmowy z ludźmi z całego świata – z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii, czy Nowej Zelandii. Sam decydujesz kiedy rozmawiasz, ponieważ na Cambly o dowolnej porze dostępny jest dla Ciebie Speaker. Możesz odbywać lekcje grupowe oraz indywidualne, dzięki czemu zarówno nabędziesz kompetencji społecznych, zwiększysz pewność siebie i nauczysz się języka do codziennej, praktycznej komunikacji. To zdecydowanie jeden z lepszych sposobów na nie-zmarnowanie młodości.

I pewnie teraz myślisz, że dostaniesz jakiś specjalny kod rabatowy, co? No i masz rację… Z kodem “55siedowiem ” otrzymujesz  -55% na na plany 12-miesięczne! Promocja będzie aktywna dla pierwszych 200 osób i działa na każdy z dostępnych produktów: plan hybrydowy (czyli lekcje 1:1 i  lekcje grupowe), plan grupowy oraz plan dla dzieci. Wpadnij na Cambly i zamień kilka słów na tematy, które najbardziej Cię interesują, np. na temat…

mitów, związanych z dorastaniem. Niektórzy rodzice mogą obawiać się tego etapu w życiu swoich dzieci i traktować dojrzewanie jako “zło konieczne”. Jednak w tym miejscu należy zadać pytanie – czy ten etap życia jest faktycznie czymś, co powinno być okraszone strachem, czy może czymś, co jest niezbędne do rozwoju człowieka?

Czym jest dorastanie?

Czas dorastania to intensywne zmiany we wszystkich płaszczyznach rozwoju. Jest to okres przejściowy między dzieciństwem, a dorosłością, którego głównym celem jest przygotowanie do pełnienia dorosłych ról.

O dorastaniu można powiedzieć, że jest to okres “powtórnych narodzin”. Jednostka w szybkim tempie dorasta wówczas w różnych sferach: biologicznej, psychologicznej i społecznej. W okresie dorastania dziecko zaczyna się buntować. Z grzecznego dziecka przeobraża się w kogoś, kto zaczyna mieć własne poglądy na otaczającą rzeczywistość. Czyli słuchanie Nirvany, kolczyki, tatuaże, negowanie wszystkiego, kłótnie z mamą i przeświadczenie, że “nikt mnie nie rozumie!!!”.

Przed chwilą mówiliśmy o “powtórnych narodzinach” w kontekście dorastania. Ta metafora jest trafna, dlatego, że dorastający człowiek podważa niemal wszystko, co jeszcze przed momentem było dla niego naturalnym porządkiem świata.

Dorastający ludzie zazwyczaj manifestują swoją inność – zaczynają inaczej się ubierać, słuchać określonej muzyki, czy próbować rzeczy, których dotąd nie próbowali. Za tą fasadą inności i chęci eksploracji mogą kryć się jednak uczucia takie jak zagubienie, lęk i samotność. Znana francuska psychoanalityczka Françoise Dolto określa sytuację nastolatka jako “Kompleks Homara”. Tak samo jak homar w okresie wzrostu i zmiany pancerza jest bezbronny i narażony na atak, tak dziecko w okresie dojrzewania również narażone jest na rozmaite zagrożenia jak np. używki, czy przemoc.

Aaa… kiedy dojrzewanie się kończy?

Problem w tym, że obecnie ludzie odwlekają dojrzewanie w nieskończoność. Coraz później decydują się na wyprowadzkę, ślub, dzieci, coraz później wchodzą w role społeczne męża, żony, czy rodzica. Oczywiście takie decyzje zależą od wielu czynników, jednak trudno zaprzeczyć temu, że obecnie wiele osób nie chce w pełni dojrzeć, ponieważ wie, że ten końcowy etap wiąże się z przejęciem większej odpowiedzialności za swoje życie.

Prof. Susan Sawyer, szefowa centrum zdrowia dla dzieci i młodzieży w Melbourne wskazuje, że mózg młodego człowieka dojrzewa jeszcze u dwudziestolatków. Wiele osób z tego powodu dorasta dopiero w wieku 25 lat, a nie wcześniej jak to było w przeszłości.

Ta grupa społeczna do złudzenia przypomina cechy PIOTRUSIA PANA. Tak jak on – nie chce się usamodzielnić, myśli tylko o swoich potrzebach i zachciankach, unika obowiązków. Życie z takimi osobami jest bardzo trudne. Osoby z syndromem Piotrusia Pana idealnie sprawdzają się w niezobowiązujących relacjach, jednak prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy pojawia się prawdziwe życie, zobowiązania, czy budowanie relacji.

Jak więc widzisz, dojrzewanie to kwestia umowna. To, co widzimy obecnie, można nazwać odwlekaniem dojrzałości i opóźnianiem wchodzenia w rolę odpowiedzialnego dorosłego. To zupełnie tak, jak z buntem.

Ponieważ bunt jest kluczowy, aby nie zmarnować swojej młodości oraz odizolować się od życia i oczekiwań innych.

Może zaskoczy Cię to, co teraz powiem, ale… bunt jest potrzebny. Zakwestionowanie i opór wobec otoczenia jest niezbędny, aby przejść drogę ku dorosłości. Młodzi ludzie buntują się, bo szukają siebie i nie chcą już bezwolnie robić tego, co każą im dorośli. Jednak bunt musi spełniać jeden warunek, aby był wartościowym etapem dojrzewania. Buntując się przeciw określonym wartościom, które przekazali Ci rodzice, szkoła, system dobrze byłoby dążyć do poznania innych wartości lub spojrzeć inaczej na to, w czym zostałeś wychowany.

Ogólnie rzecz biorąc, bunt jest potrzebnym i pozytywnym procesem, który pozwala młodym ludziom na wyrażenie siebie, czy rozwijanie umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach społecznych. Nauka radzenia sobie ze stresem, dowiadywanie się, czego chcesz od życia, czy umiejętność diagnozowania ZAGROŻEŃ.

Poznaj zagrożenia, które mogą Ci zmarnować młodość. Serio, zaufaj na słowo.

W życiu czeka Cię wiele pokus i zagrożeń, które mają w sobie duży potencjał destrukcyjny. I często nawet nie musisz wychodzić z domu, aby być narażonym na ich wpływ.

Sekty finansowe, czyli ludzie, którzy chcą zbić pieniądze na Twojej naiwności. Być może przeglądając Instagrama, Facebooka lub Tiktoka spotkałeś profile, które oferowały, że otworzą Ci drzwi do zarabiania Online.

“Czy chcesz w końcu pracować z dowolnego miejsca na świecie?”, “Przestań w końcu zarabiać najniższą krajową”, czy “Ponad 3000 osób już zarabia”. To tylko niektóre ze sloganów, na które możesz natrafić w mediach społecznościowych. Jeśli jednak masz świadomość, że nie ma nic za darmo, taka “oferta” z Instagrama nie zrobi na Tobie wrażenia i nie będziesz musiał mierzyć się z późniejszymi konsekwencjami w postaci m.in. długów.

Jeśli wpadniesz w młodości w długi, możesz się odkopywać z tego latami. A może nawet nigdy nie uda Ci się ich spłacić? Jeśli ktoś namawia Cię do dołączenia do jego biznesu online, nie daj się zwieść. To ogromna pułapka. Bycie wciągniętym do takiej sekty może spowodować utratę relacji z bliskimi i rodziną, ponieważ ‘sekciarze’ będą Cię nagabywać, żebyś werbował następne osoby z bliskiego środowiska.

A kartą pułapką jest… (3 sekundy ciszy i efekt dźwiękowy) PIT. Jeśli ktoś chce Cię wciągnąć do takiej sekty i mówi, że jest milionerem, to po prostu piszesz: podaj PIT. Jeśli będzie unikał odpowiedzi lub zmieniał temat to wiedz, że tylko udaje milionera.

Istotnym zagrożeniem, które może spotkać każdego z nas, jest mobbing w pracy. Może to być np. ignorowanie zdania pracownika, rozprzestrzenianie plotek, czy zdyskredytowanie w oczach innych. Ale także znacznie mniej wyrafinowane sposoby – jawne ośmieszanie, krzyczenie, czy publiczne kwestionowanie zdania kogoś z zespołu. Brzmi jak środowisko, w którym nie da się żyć.

Z takich środowisk rodzą się problemy, natomiast z takich problemów ludzie wychodzą LATAMI. To m.in. lęki, ataki paniki, zmniejszona pewność siebie, strach przed nową pracą i wiele, wiele innych problemów, które mogą Ci zniszczyć młodość.

Świetnym sposobem, aby zmarnować swoją młodość jest bez wątpienia branie pod uwagę opinii innych i ciągłe życie pod presją. Idziesz do szkoły średniej. Nauczyciele cisną z maturami – ogólnie musisz je zdać jak najlepiej. Tak chcą nie tylko nauczyciele, ale też rodzice. Presję wzmagają rówieśnicy. Każdy chce zdać maturę jak najlepiej, dostać się na dobre studia, a potem mieć dobrze płatną pracę.

Jest to pewien szablon zachowań, który dla wielu może okazać się zgubny. Jeśli czujesz, że wpadłeś w podobną pułapkę, zastanów się najpierw, czy robisz te wszystkie rzeczy dla siebie, czy… bo tak trzeba? Jeśli wybrałeś to drugie, jest duża szansa, że jesteś lub będziesz nieszczęśliwy, ponieważ spełniasz oczekiwania innych.

Jeśli już w młodości robisz tak, jak chcą inni i nie potrafisz się temu przeciwstawić, to musisz się obudzić, ponieważ jeśli już na poziomie szkoły nie potrafisz stawiać granic, to oczekiwania ludzi nie znikną. Na studiach, w związku, w pracy ludzie również będą od Ciebie oczekiwać różnych rzeczy, a Ty nie możesz żyć jedynie po to, aby zaspokajać innych. Bo jak nie nauczyciele, to później szef będzie wywierał na Tobie presję. Zatem naucz się wyznaczać granice.

W książce “Czego żałują umierający?” jednym z głównych żali było:  Żałuję, że nie żyłem tak jak chciałem, tylko tak, jak oczekiwali tego inni.

I warto nie mieć takich samych myśli w wieku 20 kilku lub 30 lat. Po prostu żyj po swojemu, prawdopodobnie popełnisz wtedy więcej błędów, ALE dzięki tym błędom nabierzesz doświadczenia, a doświadczenie sprawi, że będziesz lepszym człowiekiem.

Pułapką młodości jest też niezadowolenie z własnego ciała. W dzisiejszych czasach bardzo łatwo podłapać taki sposób myślenia. Wystarczy mieć konto na jakimś portalu społecznościowym, na którym wyświetla się mnóstwo wyidealizowanych postaci.


W Internecie nie zobaczysz trądziku, cellulitu, oponki na brzuchu, czy włosów na całym ciele.  A jeśli zauważysz takie niedoskonałości u siebie, może to spowodować, że zaczniesz unikać spotykania się z ludźmi. Nie pójdę na basen, nie pojadę nad jezioro, nie pójdę na plażę, bo nie wyglądam jak reszta. Wiele osób w takich sytuacjach woli się izolować, ponieważ będzie wtedy bezpieczna, nie będzie wystawiona na ocenę. Jednak trzeba sobie uświadomić, że życie nie polega na unikaniu oceny i stresu. Ludzie zazwyczaj myślą o sobie i nikogo na basenie nie będzie obchodzić Twoje ciało.

Używki to kolejna z pułapek, która ma ogromny potencjał destrukcyjny. Niezależnie, czy mówimy o narkotykach, alkoholu, papierosach, jednorazówkach, czy innych substancjach jak jedzenie przetworzone, to od nich wszystkich możesz się łatwo uzależnić. I oczywiście możesz w tym miejscu powiedzieć – gdybym chciał, mógłbym w każdej chwili przestać. Ale czy na pewno? Budowanie określonego nawyku zajmuje ponad dwa miesiące. Jeśli codziennie sięgasz po używki, to prawdopodobnie weszło Ci to w krew na tyle, że trudno będzie zupełnie z tego zrezygnować.


Wejdziesz raz w nałóg, bo koleżanka poczęstowała Cię papierosem w wieku 15 lat, a być może będziesz wychodzić z tego do końca życia. Dlatego trzeba trzymać wysoko gardę i nie dać się wpędzić w uzależnienia, pomimo, że napotkasz pewną presję. Bo przecież prawie wszyscy to robią – palą, piją, jedzą śmieciowe jedzenie. Błąd. Takie myślenie może doprowadzić Cię do zmarnowania młodości.

Jesteś mixem genów swoich rodziców oraz ich wychowania. Przykładowo masz nadopiekuńczą matkę i nawet, gdy skończyłeś 18 lat, mama przesadnie wtrącała się w Twoje życie. Oczywiście nie jest to nic złego, być może mama została wychowana w taki sam sposób lub rodzice zupełnie się nią nie interesowali, więc ona chce teraz zrekompensować swojemu dziecku własne braki, ale… to temat na zupełnie inny odcinek. Wracając, masz nadopiekuńczą matkę, więc bardzo prawdopodobne, że w dorosłym życiu będziesz głodny wrażeń i wolności. Nie miałeś do tego dostępu, więc teraz chcesz nadrobić stracony czas. Jednak może się to różnie skończyć. Przede wszystkim, kiedy (w cudzysłowie), zostaniesz “spuszczony ze smyczy”, możesz się pogubić. Na przykład, trafisz na złe towarzystwo, wpadniesz w wir imprez i używek. A przecież nie na tym polega prawdziwa wolność.

Przed Tobą krótkie historie trzech osób, które zmarnowały swoją młodość. Pierwsza bohaterka – Oliwia. Uwierzyła systemowi i swoim rodzicom, grzecznie kończąc studia i lądując w jednym ze stołecznych korpo. Na studiach non stop wkuwała, a w pracy ma jeden wielki wyścig szczurów. Praktycznie nie ma swojego życia i spełnia oczekiwania innych – najpierw rodziców, a teraz szefa. Oczywiście są ludzie, którzy się świetnie odnajdą w takim stylu życia. Jednak znaczna część osób mogła dać się oszukać, bo kusiła ich wizja zarządzania swoim zespołem ze szczytu szklanego wieżowca, ale nie spodziewali się, że w pakiecie dostaną mnóstwo stresu, absurdalne plany sprzedażowe i czasem nieludzką liczbę nadgodzin.

Druga bohaterka – Wiktoria. Cóż… Wika wegetuje sobie w McDonaldzie, to tam spotyka się ze znajomymi i kilka razy w tygodniu jedzą “maczka”. Oczywiście pali też jednorazówki i pije energetyki, bo ludzie z jej szkoły przecież też tak robią. Kiedy popołudniu wraca z zajęć, zazwyczaj odpala TikToka i Twittera, śledząc dramy influencerów. I tak mija kilka godzin, a potem idzie spać. Nowy dzień – historia się powtarza. Szkoła, Mac, energetyk, Tik – Tok. I tak codziennie. Wika chciałaby się z tego wyrwać, ale przecież łatwiej jest żyć życiem innych i np. obserwować dramy, niż przyjrzeć się swojej egzystencji, a może bardziej… wegetacji?

Ostatni z bohaterów – Sebastian. To lekkomyślny dwudziestolatek, który dopiero co zdał prawko, a ojciec już kupił mu BMKę. Sebastian lubi używki, a ostatnio wsiadł pod ich wpływem do auta i spowodował wypadek. Z jednej strony Sebastian ma szczęście – pochodzi z bogatej rodziny i nigdy niczego mu nie brakowało. Z drugiej jednak to, że był wychowywany pod kloszem i miał wszystko, spowodowało, że nie potrafi brać odpowiedzialności za swoje życie i robi głupie, nieprzemyślane rzeczy.


Tak jak widzisz, te przykłady mogą być dosyć powszechne i tutaj pojawia się kluczowe pytanie, jak ich uniknąć?

Po pierwsze – wyjdź z autopilota. Musisz uświadomić sobie, że ponosisz konsekwencje swoich decyzji.

Jeżeli myślisz, że możesz sobie wegetować, całe dnie skrolować tiktoczka, zarywać noce, czy pić energetyki i nie czekają Cię żadne konsekwencje… Cóż, może teraz ich nie widzisz, ale za jakiś czas tak czy siak się one pojawią. A wszystko dlatego, że nawet nieświadomie budujesz pewne nawyki i określony model życia, dlatego opłaca się zastanowić nad każdą pojedynczą decyzją, którą podejmujesz na co dzień.

Zastanów się przede wszystkim nad tym, czy podejmowane decyzje na pewno są Twoje, a może podejmujesz je przez presję rówieśników, rodziców, czy system.

Kluczowe jest uświadomienie sobie, że konsekwencje podejmowanych przez siebie decyzji ponosisz wyłącznie Ty. Przykładowo, ktoś wpędził Cię w nałóg jednorazówek. Minie trochę czasu, a ten ktoś odejdzie z Twojego życia, a Ty zostaniesz z kłopotem nałogowego palenia. Kiedy (nawet nieświadomie) włączasz do swojego życia jakiś nawyk, musisz pamiętać, że tak czy tak, na końcu i tak zostaniesz z nim sam. Dlatego lepiej budować zdrowe nawyki, które w przyszłości będą procentować niż te, na pierwszy rzut oka bardziej przyjemne, ale też bardziej destrukcyjne.


Punkt drugi – Poznaj swoje mocne i słabe strony.

Może ciężko to sobie wyobrazić, ale każdy człowiek ma swoje mocne i słabe strony. Jedna osoba czuje się lepiej wśród ludzi, a druga to domator, dobrze czujący się w odosobnieniu.

Łatwo zmarnować młodość, jeżeli źle zdiagnozujesz swoje cechy. W takim wypadku jest spora szansa, że będziesz męczył się wśród ludzi albo siedząc sam w pokoju. Warto zadać sobie pytanie, jakie są Twoje predyspozycje? Gdzie czujesz się najlepiej? Jeśli jesteś typem samotnika, to trudno będzie Ci pracować z ludźmi. I możesz tak całą młodość się męczyć, ale po co? Zamiast tego zdiagnozuj swoje mocne i słabe strony, co pozwoli na określenie Twoich predyspozycji, a idąc dalej – będziesz miał po prostu większą satysfakcję z życia.  

Jeśli dobrze się czujesz jako mówca, zainteresuj się zawodami, które są kompatybilne z Twoją cechą.
Jeśli lubisz chillować bombę w swoim pokoju, zainteresuj się zawodami, które są kompatybilne z tą cechą. Pamiętaj jednak, że jesteśmy istotami stadnymi i nawet, jeśli nie do końca lubisz przebywać z ludźmi, to nie zrobisz wszystkiego samemu. W życiu potrzebujesz innych ludzi, którzy uzupełniają Twoje cechy.

Np. tworząc kanał na YouTube możesz lubić montować, ale niekoniecznie występować przed kamerą, przez co szukasz osoby, która nie lubi montować, ale lubi spędzać czas przy kamerze.

Oczywiście, możesz na to nie zwracać uwagi, na to jaki jesteś i żyć, będąc miotanym przez los. Wylądujesz wtedy np. w obsłudze klienta, rozmawiając 8h dziennie z ludźmi, ale jeśli Twoje cechy nie są do tego przystosowane, będziesz się czuł jakbyś tracił część siebie, a przecież nie o to chodzi w życiu.

Pieniądze nie są pieniędzmi.

Dla wielu pieniądze to emocje, a kupowanie pewnych rzeczy zapewnia szczęście. Jasne, zapewnia. Tyle, że bardzo krótkotrwałe. Na dłuższą metę pieniądze są NARZĘDZIEM, aby osiągać pewne cele. Nie powinno się więc patrzeć na nie emocjonalnie, ponieważ taki sposób patrzenia kreuje niezdrową relację z pieniędzmi. Dlaczego?


Spójrz, jeśli uzależnisz się od wydawania pieniędzy, żeby lepiej się poczuć, to jesteś skończony. Łatwo wtedy wpaść w długi, łatwo też zepsuć z ludźmi jakościowe więzi.

Niestety, ale pieniądze często podsycają w nas egoizm. Koncentrujemy się wówczas na sobie, swoich celach i potrzebach, zupełnie nie patrząc na potrzeby innych ludzi wokół. Dlatego, jeśli nie chcesz zmarnować młodości, to zacznij patrzeć na pieniądze bezpłciowo, bez emocji, przestań szukać w pieniądzach emocjonalnych doświadczeń. Jeżeli tego nie zrobisz, to krótkoterminowo może poczujesz się lepiej, ale długoterminowo jest duża szansa, że będziesz zmierzał na dno.

Przestań ubierać się jak mama Ci każe.

Musisz zadać sobie pytanie, jakie ubrania są przedłużeniem Twojej osobowości i w czym dobrze się czujesz.

Na ekranie widzisz “porządne” buty, które kupiłaby dla Ciebie mama. Nieprzemakalne, cieplutkie, no ogólnie lepszych nie znajdziesz. Ale co, jeśli nie podzielasz zdania mamy? Cóż, będąc dzieckiem raczej nie miałeś wyboru i musiałeś godzić się na zniewagę w postaci noszenia brązowych butów z CCC. Ale ustalmy jedno. Musisz sobie uświadomić, że to, co podoba się innym i może wydawać im się “porządne”, niekoniecznie musi być takie dla Ciebie.

Dlatego musisz zbudować własne przedłużenie tożsamości, często metodą prób i błędów, ale koniec końców będzie to Twoje – oczywiście nie ma nic złego w butach, które kupi Ci mama, ale młodość jest od testowania i budowania tożsamości. Nie zmarnuj tego jednego momentu w życiu, w którym możesz być kimkolwiek chcesz.

Z każdy kolejnym rokiem jesteś wynikiem, a nie potencjałem.

Jeśli jesteś młody, możesz ryzykować, ponieważ masz przestrzeń do błędów. Mając 19 lat, nie musisz odnieść sukcesu, czy mieć stabilnej pracy. Możesz próbować, ile chcesz. Prawdopodobnie mieszkasz wtedy jeszcze z rodzicami, jeszcze się uczysz, nie musisz opłacać rachunków, a społeczeństwo nie wymaga od Ciebie zbyt wiele. Możesz być w związku lub nie, mieć pracę lub nie, czy próbować nieskończenie wielu rzeczy – sportu, malowania, grania na gitarze… I nikt nie oczekuje od Ciebie, że tu i teraz powinieneś odnieść sukces. Ale kiedy masz już 40 – tkę na karku, oczekiwanie społeczne wobec Ciebie drastycznie się zmieniają.

Nie będziesz już tak samo traktowany jak 19 – latek. Nie masz przestrzeni na błędy i próbowanie nowych rzeczy, bo masz mnóstwo zobowiązań na głowie, pracę, rodzinę, kredyt. Można spuentować to zdaniem – “z każdym kolejnym rokiem jesteś wynikiem, a nie potencjałem. Zatem korzystaj z czasu, który masz i buduj swoją przyszłość już w wieku nastu lat. I co ważne – daj sobie przyzwolenie na popełnianie błędów.”


Nie wszystko Cię dotyczy i jest o Tobie.

Wiem, być może ciężko w to uwierzyć, ale… nie jesteś pępkiem świata. Większość osób nie zwraca na Ciebie uwagi, serio. I nawet, jeśli Ci się wydaje, że ktoś idzie i się śmieje, a Ty masz wrażenie, że śmieje się z Ciebie, to prawdopodobnie nie jest to prawda. A nawet jeśli, to nie przejmuj się tym, bo być może już nigdy się nie spotkacie, a koniec końców i tak za kilka lat ten incydent nie będzie miał żadnego znaczenia, bo tej osoby raczej już nigdy nie spotkasz, a pamięć o tym żenującym momencie zniknie.

Dlatego nie bierz niczego personalnie. Nauczycielka w szkole Cię atakuję – pomyśl o tym, że nie układa jej się z mężem i popraw jej humor, np. powiedz, że ma super sweter i świetny styl. Nie odwdzięczaj się ludziom złem za zło. Odgryzając się, marnujesz swoją młodość. Twój eks był dla ciebie niemiły, ale nie próbuj teraz tworzyć plotek na jego temat. Było minęło, skup się na sobie i przyszłości. Bycie złośliwym dla złośliwych ludzi to najgorsze co możesz zrobić.

Uważaj komu ufasz.

Ufaj ludziom, ale nie za mocno. Co to znaczy? Osoby, które wydają Ci się godne zaufania na tyle, że pomogą Ci w każdej sytuacji, być może odwrócą się od Ciebie w trudnej chwili. To tak jak na drodze. Zawsze musisz mieć ograniczone zaufanie wobec innych uczestników ruchu, ponieważ mogą oni zachować się w sposób nieprzewidywalny.


W swoim życiu będziesz miał okazję wchodzić z ludźmi w związki, przyjaźnie, czy biznesy. Początkowo może się wydawać, że wszystko będzie dobrze, jednak z czasem ludzie, z którymi łączą Cię jakieś relacje, mogą się zmienić. Może też zmienić się otoczenie, kontekst, a nawet Twoje podejście. Dlatego moja rada – przed zaangażowaniem się w jakąś relację, poznaj dobrze tę drugą stronę. Niezależnie, czy to związek, przyjaźń, czy biznes. Zamiast wchodzić w związek po tygodniu, daj sobie więcej czasu, żeby zobaczyć jak druga osoba zachowuje się w różnych sytuacjach.

Adaptacja hedonistyczna

Musisz sobie uświadomić, że niezależnie, co spotka Cię w życiu, czy to będzie negatywne, czy pozytywne, to i tak koniec końców do tego przywykniesz. Przykład? Przypomnij sobie, jakie miałeś oczekiwania finansowe na samym początku swojej kariery zawodowej. Bardzo prawdopodobne, że nie były one wygórowane. Chciałeś po prostu znaleźć pracę i mieć własne pieniądze. 3,5 k na miesiąc? Super! Minął jakiś czas, ale coś zaczyna Ci nie pasować… Stwierdzasz, że w sumie to dostajesz za mało i chcesz zarabiać więcej. Idziesz z tym do szefa, szef się zgadza. Znów mija trochę czasu i znowu nie potrafisz docenić tego, co masz, chcąc więcej i więcej. To nic innego, jak adaptacja hedonistyczna. Nawet, jeśli spełniłeś swój cel, to koniec końców Twój umysł i tak zaadaptuje się do zmian.

Nawet jeśli dałbym Ci cały jacht modelek Victoria’s secret, po 3 miesiącach takiego życia by Ci to spowszechniało. Tak samo z negatywnymi rzeczami. Gdybyś w jakimś wypadku stracił palec, po jakimś czasie i tak byś się do tego przyzwyczaił.


Zrozumienie, czym jest adaptacja hedonistyczna i jak wpływa na nasze życie, absolutnie ułatwia niezmarnowanie młodości. Bo koniec końców, wszystko co Cię spotyka, niezależnie czy jest negatywne, w końcu stanie się czymś normalnym. Może to być nawet dziecko z eks, śmierć psa, przeprowadzka, czy wygrana samochodu u Buddy. Koniec końców i tak się do tego przyzwyczaisz – dlatego żyj odważnie bez strachu oraz doceniaj chwilę, ponieważ wszystko kiedyś Ci spowszechnieje.

Źródło:

1.Arseniuk R., Dorastanie – kryzys i powtórna szansa na rozwój, Materiały Edukacyjne Ośrodek Rozwoju Edukacji 2013; dostęp: https://www.ore.edu.pl/wp-content/uploads/phocadownload/pracownie/dorastanie_last.pdf, [data dostępu: 04.05.2024].

2. Naukowcy ustalili ile trwa wprowadzenie nowego, zdrowego nawyku (online), dostęp: https://prk24.pl/52617688/naukowcy-ustalili-ile-trwa-wprowadzenie-nowego-zdrowego-nawyku, [data dostępu: 04.05.2024].

3. Piotrowski K., Ziółkowska B. , Wojciechowska J., Rozwój nastolatka. Wczesna faza dorastania, red. A. I. Brzezińska, Warszawa 2014, s. 5.


Osobliwy przypadek Marianny Schreiber

Całkiem *osobliwy* przypadek… no właśnie, kogo? Celebrytki? Polityczki? A może osoby, która jest po prostu…  uzależniona od atencji? Często słyszy się, że influencerzy, celebryci czy muzycy są zakładnikami swoich agencji i menedżerów. Ale… czy celebryta może być zakładnikiem własnych zaburzeń i wiecznie niezaspokojonego pragnienia uwagi?

Czytaj więcej »

Jak odbierana nam jest wolność (powoli)?

Ryzyko kształtuje kompetentnych, silnych i mądrych ludzi. Żeby odebrać ludziom wolność, odbiera się im możliwość ryzyka. Pomyśl o tym, że jeśli odbierzesz ludziom w społeczeństwie możliwość wychodzenia poza schemat, otrzymujesz tak naprawdę idealny grunt pod utrzymanie społeczeństwa w ZNIEWOLENIU. O jakim zniewoleniu mowa? O tym w dzisiejszym odcinku.

Czytaj więcej »

Jak pokolenie TikToka wydaje pieniądze?

Młode umysły uznają za normę, że na pewnym etapie zaawansowania w grze trzeba za coś dopłacić, bo inaczej skutkuje to wykluczeniem z gry. Dziecko, które dziś uczy się mechanizmów, związanych chociażby z mikrotransakcjami, za chwilę będzie dorosłe i będzie przekładać wyuczone mechanizmy na rzeczywistość. W tym odcinku przyjrzymy się bliżej zjawisku mikrotransakcji w grach oraz konsekwencjom tego zjawiska.

Czytaj więcej »

Dlaczego dziewczyny się postarzają?

Na pewno kojarzysz piosenkarkę Viki Gabor. Viki jest z rocznika 2007, a wygląda jak dojrzała kobieta. No właśnie, a może zadałeś kiedyś sobie pytanie, dlaczego tak jest. Dlaczego wcześniej, w Twoich czasach szkolnych nie było takich koleżanek, a teraz wszędzie widujesz dziewczyny, które się postarzają?

Czytaj więcej »