Oficjalny sklep kanału Nie wiem, ale się dowiem!

Jak uzależniają zakłady bukmacherskie?

Zakłady bukmacherskie od dawna kuszą wyobraźnię entuzjastów sportu i ryzyka. Skrywają w sobie nie tylko emocje związane z wygraną czy przegraną, ale także subtelne mechanizmy, które potrafią uwieść nawet potencjalnie najbardziej rozważnych graczy. Mogłeś spotkać wiele reklam zakładów bukmacherskich, ale prawie nigdy nie rozmawia się o mechanizmach mających Cię uzależnić od tego systemu – szczególnie osoby, które reklamują ów biznes, starają się unikać tego tematu.

Według Yale Medicine, czyli kliniki zajmującej się hazardem, aż 1% Amerykanów boryka się z problemem kompletnego uzależnienia od hazardu, w tym zakładów bukmacherskich. W tym odcinku przyjrzymy się dziesięciu fascynującym i niekiedy niebezpiecznym mechanizmom, które sprawiają, że świat zakładów staje się dla nas bardzo uzależniający.

Na wstępie przeanalizujmy postać Jima Benneta – głównego bohatera filmu “Gracz” z 2014 roku. W jego przypadku hazard i kolejne stracone pieniądze na grę w kasynie doprowadzają do samodestrukcji. Zapożyczył się tak bardzo, że jego całkowity dług urósł do niebotycznych rozmiarów, a chęć grania u głównego bohatera nie ustawała. Rozpętało to karuzelę coraz gorszych sytuacji – powiększenie długu, chwilówki, chęć odegrania się, czy problemy u lokalnych gangsterów. Jak się okazuje, mechanizmy w przypadku gry w kasynie i gry w zakładach bukmacherskich są bardzo podobne. Przekonajmy się, co tak naprawdę sprawia, że człowiek uzależnia się od takiej rozrywki.

  1. FENOMEN BLISKOŚCI WYGRANEJ

Zakłady bukmacherskie charakteryzują się tym, że istnieje możliwość obstawienia kilku zdarzeń na jednym kuponie, który jest wygrany dopiero, gdy wszystkie z nich okażą się trafione. Wiąże się to z tym, że kurs całkowity kuponu diametralnie wzrasta, natomiast jak możesz się domyślić, prawdopodobieństwo zwycięstwa znacznie maleje. Przedstawiając to na przykładzie – obstawiamy, że podczas każdego z 10 meczów piłki nożnej padną co najmniej dwa gole. Może przytrafić się sytuacja, gdzie w dziewięciu z nich faktycznie tak się stanie, ale ostatni mecz zakończy się wynikiem 1:0 dla jednej z drużyn. Generuje to przeświadczenie u typera, że był bardzo blisko wygranej i jego przemyślenia były trafne, ale finalnie i tak przegrał. Taki kupon sprawia, że gracz ponownie zawita do bukmachera, aby postawić kolejne mecze, bo przecież ostatnio “był już o włos od wygranej”.

  1. ILUZJA UMIEJĘTNOŚCI

Podstawowa różnica pomiędzy grą w kasynie, a zakładami bukmacherskimi jest taka, że realne wydarzenia sportowe można typować według własnych preferencji i samodzielnej analizy. Z każdym zakręceniem koła ruletki występuje takie samo prawdopodobieństwo na wylosowanie koloru czarnego, czerwonego i zielonego, natomiast podczas zakładów bukmacherskich te szanse są zmienne. Grając u bukmachera, pozornie mamy wrażenie, że nasza analiza zwiększy szanse na zwycięstwo, ale w rzeczywistości przewidzenie chociażby wyniku meczu piłkarskiego wcale nie jest takie proste. Na taki wynik może przecież wpłynąć wiele czynników losowych, takich jak nagła kontuzja najlepszego zawodnika drużyny, czy nawet niesprzyjające warunki pogodowe. W każdej grze hazardowej występuje element losowości, dlatego zawsze jesteśmy o krok za tymi, którzy je stworzyli. Dlatego lepiej inwestować w siebie – zwrot z takiej inwestycji jest znacznie bardziej prawdopodobny, o czym świadczy chociażby nasz przewodnik po zdobywaniu wymarzonej pracy. 

  1. KARTY LOJALNOŚCIOWE

Bardzo często podczas grania w punktach stacjonarnych u wielu bukmacherów w Polsce, można spotkać się z tak zwanymi kartami lojalnościowymi. W zależności od firmy dają one różne korzyści, ale ich generalny zamysł jest taki, że mają promować graczy, którzy grają bardzo często za całkiem spore stawki. Przykładowo, jeżeli zagramy przez odpowiednią ilość dni z rzędu kuponami o łącznej wartości 15 złotych, po kilku dniach otrzymamy na karcie bonus, za który możemy obstawić kolejne zdarzenia bez własnego wkładu. Na pierwszy rzut oka wygląda to interesująco, ponieważ dostajemy darmowe środki na granie, natomiast wiąże się to z wieloma niebezpieczeństwami. Po prostu doprowadza to do uzależnienia, ponieważ musimy codziennie pojawiać się w punkcie, codziennie musimy tracić pieniądze i codziennie musimy spędzić trochę czasu na analizę meczów, aby dostać niewymierny zwrot. W taki sposób bukmacherzy są w stanie zatrzymać u siebie klientów na dłużej.

  1. PROSTY DOSTĘP – ŁATWE EMOCJE

Zakłady bukmacherskie, poza możliwością grania w punktach stacjonarnych, oferują nam także swoje strony internetowe, które są dostępne dla klientów 24/7. Oznacza to, że w dowolnym miejscu na Ziemi i o dowolnej porze dnia i nocy możesz przeznaczyć środki na obstawianie wydarzeń sportowych. Jak pewnie się domyślasz, to daje graczom dostęp do łatwych emocji, ponieważ nawet ze swojego łóżka mogą postawić na szali swoją miesięczną wypłatę. W tym przypadku typerzy uzależniają się od emocji i adrenaliny przy obstawianiu, a to sprawia, że chcą grać dalej.

  1. SPORTY WIRTUALNE I ZAKŁADY NA ŻYWO

Zdecydowana większość bukmacherów w Polsce posiada w swojej ofercie sporty wirtualne oraz zakłady na żywo. Te pierwsze to po prostu symulowane i generowane komputerowo wydarzenia sportowe, które można obstawiać. Charakteryzują się one tym, że kilka minut po postawieniu zakładu otrzymujemy wynik zdarzenia, co w przypadku wygranej może wiązać się z szybkim zyskiem. Tak samo szybko rozliczane są zakłady na żywo. Dzięki temu gracze mają dostęp do szybkiego obrotu gotówki i nie muszą już długo czekać na zakończenie danego wydarzenia. Jak się okazuje, typerzy potrafią wpaść w pułapkę takich gier i trudno im przestać obstawiać, ponieważ przecież co 5 minut mamy szansę na wygraną.

  1. WYGRAŁEŚ? WYGRAJ JESZCZE WIĘCEJ

Stare polskie powiedzenie brzmi, że “apetyt rośnie w miarę jedzenia” i nie inaczej jest w przypadku zakładów bukmacherskich. Naturalne jest to, że większość osób, obstawiających kupony, robi to po to, aby dorobić parę złotych do swojego miesięcznego budżetu. W sytuacji, gdy w końcu uda im się trafić upragnioną wygraną, te osoby zaczynają wierzyć, że faktycznie można na tych zakładach zarobić. Poszukują oni kolejnej wygranej, obstawiając kolejne zdarzenia i wpadają tak w błędne koło, z którego bardzo ciężko się wydostać.

  1. PROMOCJE I ZAKŁADY SPECJALNE

Bukmacherzy często uruchamiają akcje promocyjne, w których przyciągają graczy zwiększonymi kursami, obiecują dodatkowe środki w przypadku wygranych kuponów, a także proponują tzw. zakłady “bez ryzyka”, które niestety mogą okazać się pułapką. W przypadku tych ostatnich, jeśli gracz nie trafi kuponu, otrzymuje zwrot całej stawki lub określonego procentu jako bonus na karcie lojalnościowej. Jednak ważne jest zrozumienie, że termin “bez ryzyka” nie gwarantuje jego kompletnego braku, ponieważ nadal istnieje znaczne prawdopodobieństwo utraty zarówno własnych środków, jak i tych, które zostały zwrócone.

Innym sposobem przyciągania graczy jest wprowadzenie zakładów “bezpiecznych”. Idea ta polega na obstawieniu większej ilości spotkań przy wyższym kursie ogólnym na tak zwanej tasiemce. W takim przypadku jeśli na kuponie wystąpi jeden błąd, wygrana wyniesie dziesięciokrotność zainwestowanej stawki. Bukmacherzy doskonale zdają sobie sprawę, jak funkcjonuje rachunek prawdopodobieństwa, dlatego zachęcają graczy do dodawania większej ilości zdarzeń do kuponu, zdając sobie sprawę, że w ten sposób szanse na jego wygranie drastycznie maleją.

  1. MOŻLIWOŚĆ OBSTAWIANIA ZA MAŁE STAWKI

W momencie, kiedy ktoś decyduje się odwiedzić kasyno, zazwyczaj nie ma w planach obstawiania niewielkich kwot, takich jak 5 czy 10 złotych. Atmosfera i kultura panujące w kasynach są odmienne od tych, które można dostrzec u bukmachera, gdzie da się zagrać już za złotówkę. Wiele uzależnionych osób zaczynało niewinnie, obstawiając na początek kilka typów za nieduże kwoty. Zdarza się, że nowi gracze doświadczają chwili, gdy brakuje im jednego spotkania do zwycięstwa (wcześniej wspomniany fenomen bliskości). Kiedy brakuje im tylko jednego lub dwóch trafień na dziesięć zdarzeń, może się zrodzić myśl, że warto zwiększyć kwotę, przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby obstawianych spotkań, dając się ponieść chęci wygranej. Jeżeli typerowi uda się wygrać większą kwotę, to podświadomie przestanie odczuwać taką satysfakcję z mniejszych wygranych, a to z kolei może doprowadzić do ciągłego zwiększania stawek, za którą będzie grać.

  1. SPOŁECZNA AKCEPTACJA

Społeczeństwo zupełnie inaczej podchodzi do grania w kasynie, niż u bukmachera – często są to dwie oddzielne kategorie, które są oceniane w różny sposób. Granie w kasynie często jest postrzegane jako bardziej ryzykowne, co może wiązać się z negatywnym spojrzeniem, ze względu na wysokie ryzyko utraty pieniędzy. Z kolei gra u bukmachera jest postrzegana jako forma zabawy i emocjonującego współzawodnictwa. Jednym z kluczowych czynników, które wpływają na to zróżnicowanie jest fakt, że typowanie meczów wiąże się z wydarzeniami sportowymi, które są popularne i powszechnie oglądane. To sprawia, że społeczeństwo widzi to jako sposób na dodatkową rozrywkę podczas oglądania ulubionych drużyn lub zawodników. Często gracze porównują swoje kupony, bądź chwalą się typami na mediach społecznościowych (robi tak np. raper Drake). Publikuje on na Twitterze screenshota zakładu za setki tysięcy dolarów. Dzięki tego rodzaju aktywności promocyjnej, zwykły Kowalski może poczuć więź czy podobieństwo do gwiazdy przez to, że dokonał takiego samego zakładu.

  1.  UCIECZKA OD PROBLEMÓW 

Ludzie często traktują zakłady bukmacherskie jako ucieczkę od codziennych problemów. Pierwszym powodem jest chęć emocjonalnego odciążenia się. Typowanie może dostarczyć chwilowego wytchnienia od stresów i problemów codziennego życia. Następnym powodem jest odpoczynek od monotonii.  Hazard może dostarczać intensywnych emocji, które są odmiennym stanem od codziennego życia. Wygrana jest kojarzona z ekscytacją i nagrodą, a gra u bukmachera może być sposobem na osiągnięcie czegoś, co w innych obszarach życia może być trudniejsze do zdobycia. Mimo tego, że hazard dostarcza krótkotrwałego ukojenia, to w rzeczywistości może to prowadzić do pogłębienia problemów. Szukanie ucieczki w zakładach bukmacherskich może skomplikować życie i prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych, emocjonalnych i społecznych.

Hazard to niebezpieczna rozrywka, która może wciągnąć w swoje sidła wiele osób, nawet tych najbardziej uważnych. Zakłady bukmacherskie stanowią obszar, w którym emocje, nadzieja na łatwe zwycięstwo i pozorny wpływ na wynik zdarzeń, mogą doprowadzić do uzależnień, dlatego tak istotne jest zrozumienie tych mechanizmów i świadome podjęcie decyzji w kontekście ryzyka, jakie za sobą niosą. Jeżeli poczułeś, że problem uzależnień dotyczy Ciebie lub Twoich bliskich, to wpadnij na stronę niewiem.pl, gdzie znajdziesz ebook “Uzależnienia. Jak odbić się od dna i jak nie być ich zakładnikiem”. 

Źródła:

Gambling Disorder (online), dostęp: https://www.yalemedicine.org/conditions/gambling-disorder, [data dostępu: 28.11.2023].

Mam 25 lat i jestem nieudacznikiem

Na co dzień pewnie zauważasz rzeczy, których trudno szukać w Internecie. Widzisz tam szczęśliwych, bogatych i ponadprzeciętnie uzdolnionych ludzi. Odczuwasz pewną presję, której nie potrafisz wytłumaczyć. Dlatego w dzisiejszym odcinku wytłumaczę Ci, że padłeś ofiarą masowej iluzji. Ten materiał ma za zadanie uwolnić Cię z kajdan opresji i odzyskać samego siebie.

Czytaj więcej »

Kogo promuje Wardęga i Boxdel?

W przestrzeni internetowej co jakiś czas pojawiają się nowe osoby, które wchodzą do mainstreamu i zyskują rozpoznawalność wśród najpopularniejszych influencerów. Taki debiut zaliczył ostatnio Psychotrop, a to wszystko dzięki zaproszeniu do “Aferek”, z Boxdelem i Wardęgą na czele. Psychotrop w Internecie chce demaskować złych ludzi, ale pytanie brzmi: czy to na pewno odpowiednia osoba do rozliczania innych?

Czytaj więcej »

TVN grozi, dlatego dodaję odcinek jeszcze raz

Monetyzowanie dzieci, które zwierzają się z dziecięcych traum przed milionami oglądających. Ignorowanie ich bezpieczeństwa oraz podstawowych potrzeb. Brzmi jak najgorsza trauma, a to tylko kolejny z toksycznych formatów TVN-u. Jak bardzo toksycznych? O tym przeczytasz w najnowszym tekście.

Czytaj więcej »

Pokolenie TikToka

Istnieje pokolenie, które nie zna świata, w którym nie było smartfonów i tabletów. Z ich perspektywy ekran był przy nich “od zawsze”. Czy technologia może mieć jednak zgubny wpływ na najmłodszych? O tym w dzisiejszym materiale.

Czytaj więcej »

Dlaczego ludzie nienawidzą WOŚP?

Jest rok 2010. Masz 10 lat i idziesz na niedzielną mszę z rodzicami. Dużo śniegu, humor gituwa, bo można naparzać śnieżkami w ludzi – ogólnie utopia. Ale gdyby tego było mało, to ta niedziela nie jest zwykłą niedzielą. Ta niedziela to finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Ale żyjemy w Polsce i tutaj… z każdej inicjatywy społecznej, prowadzonej na dużą skalę, prędzej czy później, zrodzi się spór polityczny. Jak to się stało, że tak wiele osób nienawidzi WOŚP-u? O tym w dzisiejszym odcinku.

Czytaj więcej »